Nie samymi swetrami dziewiarka żyje.

22:02

W ramach przerywnika w dzierganiu kolejnego swetra (o którym następnym razem) oraz w celach poznawczych powstała chusta. Wzór to radosna twórczość własna: połączenie rzędów francuza i paneli dzierganych wzorem stokrotką (trzy oczka z trzech oczek). Dodatkową atrakcją dla mnie dziergającej było dzierganie naprzemiennie z dwóch kolorów włóczki, która mimo licznych zalet nieco mnie  rozczarowała. Pierwszy raz miałam w rękach Filcolanę Arwettę Classic  i przyznam szczerze, że paletą kolorów jestem zachwycona. Jednak w tracie dziergania włóczka mi się rozwarstwiała dosyć często i wcale nie miał na to wpływu fakt dziergania w kinie przy okazji III części Hobbita, przy dziennym świetle i pełnym skupieniu też wbijałam się między niteczki. Czy jeszcze do niej wrócę? Pewnie tak- jak wspomniałam, Filcolana ma obłędną paletę kolorów oraz jestem ciekawa ich włóczki z alpaki.


Wracając do chusty - kształtem przypomina kopnięty trójkąt i wydawać by się mogło, ze dodawanie oczek to wyższa matematyka, ale nie, nie taki straszny diabeł, jak go malują. Zasada jest następująca: w pierwszym rzędzie z oczka za brzegowym robi się dwa oczka metodą kfb „knit front and back”, czyli wbijamy się w oczko od przodu, przerabiamy na prawo i nie zdejmując oczka z lewego drutu, jeszcze raz się wbijamy od tyłu i przerabiamy na prawo. W tym samym rzędzie, a dokładnie na jego końcu dwa oczka tuż przed oczkiem brzegowym przerabiamy razem na prawo (k2tog). Natomiast w każdym rzędzie parzystym oczko tuż przed brzegowym przerabiamy jako kfb (dwa oczka z jednego).  Dalej wszystko zależy już od naszej wyobraźni oraz wzoru, który wybraliśmy na ażurowy panel. Musimy tylko pamiętać, aby rzędy ażurowe zaczynać od kfb-----k2tog i kończyć na kfb również.
Zachęcam Was do wypróbowania tego sposobu, bo daje on sporo możliwości, a chusty o tym kształcie o wiele lepiej dopasowują się do szyi niż te dziergane w tradycyjny sposób (co widać na poniższych obrazkach).

  






A teraz ku pamięci, czyli dane techniczne:
Włóczka: Filcolana Arwetta classic 2 motki zużyte prawie w całości. Tym razem zakupiona u Ani w Moherze J
Druty: KP 3,5 mm, metalowe
Wzór: własny, inspiracja wzorem Nurmilintu, do pobrania za darmo z raverly.com

Następnym razem będą swetry, jeśli się wyrobię to będę miała 3 sztuki do pokazania w kolejce. Całkiem wełniście zaczął mi się ten 2015 rok.


I mam nadzieję, ze 7 lutego zobaczymy się na kolejnym Dziergadaniu. I nie, wcale nie żartujemy z prośbą o zabranie własnego krzesła- ostatnio frekwencja przerosła nasze oczekiwania, co nas oczywiście bardzo bardzo cieszy i motywuje ^_^

Do zobaczenia zatem :**** 


You Might Also Like

35 komentarze

  1. Piękne zestawienie barw! Lubię takie niestandartowe połączenia :)

    A królik przesłodki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Królik przesłodki jak śpi i jeść nie woła, poza tym psoci na całego :) Natomiast koral z szarością jeszcze nie raz połączę :)

      Usuń
  2. Bardzo fajna chusta! Podoba mi się to energetyczne połączenie kolorów. Powiem Ci, że nie każda Arwetta się rozwarstwia - miałam niesamowite przeboje z szarą, pokaleczyłam te nitki strasznie... A teraz dziergam z czarnej i ma zupełnie inny skręt, nie udało mi się jeszcze tak dziabnąć drutem, żeby ją uszkodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, pewnie masz rację- może to efekt farbowania- bo chyba czarną włóczkę muszą farbować kilka razy, aby tę czerń uzyskać- a to może wpłynąć na łuski we włóknach przędzy, tak mi się wydaje :) To sobie zanotujmy, że szara i koralowa się rozwarstwiają, ku pamięci :)

      Usuń
  3. Piękna :-) Cudne kolory połączyłaś w niebanalną chustę :-) Bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Banały to możemy znaleźć w sklepach,w rękodziele możemy dopiero poszaleć :) Buziaki.

      Usuń
  4. Wspaniałe zestawienie kolorów i rewelacyjny finisz:))) Moja chusta z arwetty nosi się świetnie, chociaż też się rozwarstwiała, to ostatecznie uważam cały wyrób na plus:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, to mnie pocieszyłaś, bo trochę się bałam, że zacznie się mechacić, a tego bym nie chciała :) I dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  5. Super chusta, a kolorki niesamowite :) Pasują do Ciebie. Różowy sweterek, który masz na sobie też mi się podoba :)
    Pozdrawiam ciepło, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, kolorki owszem są energetyzujące, chociaż Filcolana ma w swojej palecie też niesamowity wybór pasteli. Różowy sweterek nie doczekał się jeszcze zdjęć, ale jest często noszony- niedługo się zmobilizuję i pokażę na zdjęciach :)

      Usuń
  6. Śliczną chustę wydziergałaś :) Też robiłam chustę tym sposobem i mnie on niemal zachwycił, jest prosty i nie wymaga za dużo liczenia. Kształt jest bardzo wdzięczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otuszto, jest ciekawy i "łatwy w obsłudze", mam ochotę na jakąś z grubszej włóczki, tylko czy zdążę jeszcze tej zimy? się okaże :)

      Usuń
  7. Całusy dla Kicu ;) Szalejesz znaczy chuściejesz no no! po teście dla Hady teraz taka własna twórczość. Przy takiej szarówce na dworze to świetny zastrzyk energii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kicu obcałowana wedle życzenia :) Ano masz rację, tez dla Hani mnie zachęcił do tego, aby spróbować czegos swojego i o dziwo wyszło, Trochę się obawiałam tego połączenia paseczków i stokrotek, ale udźwignęłam temat, imho :) Jeszcze jej nie miałam na sobie, może jutro? Hmmm.

      Usuń
  8. Bardzo ładna ta chusta;- świetne kolorki.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko, cieszę się, ze Wam się też podoba :) Odpozdrawiam ciepło.

      Usuń
  9. Suuuper chusta :)
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, w dodatku cała moja :) Buziaczki :)

      Usuń
  10. Piękna ta chusta i zestaw barw świetnie do siebie pasują. Zrobiłam już trochę chust ale w takim kształcie i takim sposobem jeszcze nie i chyba pora to zmienić bo bardzo mi się Twoja podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kształt jest teraz "na topie", nie wypada nie mieć takiej w swojej szafie ;) poza tym świetnie się układają wokół szyi no i podczas dziergania mamy większą kontrolę nad zużyciem włóczki- po prostu w pewnym momencie robisz pikotki/ kończysz na gładko bez obawy, że nie starczy Ci włóczki na border :)

      Usuń
  11. A mnie coś ostatnio chusty wychodzą bokiem. Znaczy chyba nie zasłużyłam, bo w planach i z założenia miała być moja i tylko moja. A tu kicha - druga zaczęta i chyba druga pruta. Pozdrawiam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj, to może odłóż na bok, poczekaj, zastanów się nad wzorem i spróbuj na spokojnie jeszcze raz? Mnie do niedawna swetry nie wychodziły, ale się odmieniło, więc uszy do góry ;) nie poddawaj się, bo jak nie my, to kto? ;)

      Usuń
  12. Wspaniała chusta! Po prostu zachwycająca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, aż się zawstydziłam :)

      Usuń
  13. Piękna. Mam pytanie: od ilu oczek zacząć tę chustę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, jak bardzo spiczasty chcemy mieć jeden z końców- ja nabrałam 4 oczka, ale spokojnie można nabrać więcej. Zwłaszcza jeśli się dzierga z cieńszej włóczki niż skarpetkowa (420 m w 100 gramach) :)

      Usuń
  14. chusta bardzo pomysłowa :) i kolory super dobrane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) a kolory odrobinę rażą, ale co tam, trzeba się doładować trochę :)

      Usuń
  15. Jakże mnie radują wszystkie spotkania robótkowe!! Świetna chusta! Ja też lubię się tak zainspirować, ale potem pofantazjować.
    Pozdrawiam ciepło, a jeżeli masz chwilkę to chciałabym znać Twoją opinię na temat bambusowych włóczek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory mogłam jedynie Koleżankom z innych miast zazdrościć, że mają dostęp do miejsc podobnych do Splotów- teraz i ja mam swoją "miejscówkę" :) Co do fantazji- to tylko ona nas ogranicza, tak naprawdę, grunt to nie przestawać marzyć :)

      Usuń
  16. Pięknie wyszła, wprowadzone zmiany zdecydowanie na plus. A połączenie kolorów - bomba! Bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dorotko :) Nie miałam ochoty na powtórzenie ażuru, chciałam, by wzór był bardziej przestrzenny- stąd te stokrotki :) A wybór kolorów był podyktowany jesienną aurą tej zimy :)

      Usuń
  17. Ja też pytam: Od ilu oczek należy zacząć robić taką chustę?
    Piękna jest, podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nabrałam 4 oczka, ale spokojnie można nabrać więcej- jeśli chce się mieć mniej spiczasty koniec :) Odpozdrawiam i dziękuję :)

      Usuń
  18. Śliczna chusta. Zresztą nie ona jedna. Na widok innych prac też dostałam ślinotoku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń